tarta cytrynowa Jesteście na ostatniej prostej pandemicznej Wielkanocy, edycja druga ;)? U mnie menu minimalistyczne w trakcie tworzenia (ciasto drożdżowe pójdzie do wyrastania na noc, żeby upiec rano i jeść świeże lub nawet ciepłe), ale chciałam Wam jeszcze podrzucić pomysł na prostą cytrynową tartę, która na stole świątecznym może robić za mazurka, a do którego nie potrzeba szczególnie fikuśnych składników, poza masłem, cytrynami (tylko dwoma), jajami (które raczej i tak teraz macie w domu) oraz niewarzącą się śmietaną lub śmietanką – bo robiłam i z jednym, i z drugim, i nie ma moim zdaniem specjalnej różnicy, a to pierwsze zawsze mam w lodówce. Farsz przed pieczeniem trzeba tylko wymieszać, co ułatwia i przyspiesza pracę (nie robimy najpierw lemon curd, który wymaga jednak skupienia, jak w innym ‘mazurku na miarę moich możliwości‘). Jak widać, przepis w zamyśle jest na okrągłą foremkę do tarty, można jednak całość upiec w płytkiej prostokątnej/kwadratowej (ta ostatnia powinna być ok. 18-20cm) lub w małych tartaletkach (skracając czas pieczenia o ok. 10-15 minut).

A, bazą do przepisu (tzn. konkretnie skład masy) jest The French Kitchen, kiedyś najbardziej eksploatowana przeze mnie książka kucharska. To jak?

Składniki:

tarta cytrynowaCiasto: kruche jak do tarty rustykalnej

Do środka:

  • 2 jaja
  • 100g cukru
  • 150ml śmietanki kremówki lub niewarzącej się śmietany 18-22%
  • sok i skórka starta z 2 cytryn
  • 50g masła

Wyrobić ciasto kruche jak w przepisie, schłodzić co najmniej 45 minut, rozwałkować na okrągłą foremkę do tarty ok. 23-24cm (ale uwaga, nie nakłuwać ciasta!), schłodzić ponownie co najmniej 30 minut. Podpiec na ślepo (z obciążeniem, tzn. wykładając na ciasto papier do pieczenia wyłożony np. suchą fasolą) ok. 12 minut w 180 st. C (termoobieg), w między czasie przygotować nadzienie.

Stopić masło, odstawić na bok. Utrzeć dokładnie jaja z cukrem, śmietanką, sokiem z skórką cytrynową, dodać masło i dokładnie wymieszać. Wylać masę na podpieczony spód (już bez papieru z fasolą) i piec ok. 15 minut w 180 st. C, następnie dodatkowe 15-20 minut w 160 st. (lub aż masa się wyraźnie zapiecze). Gdyby wierzch zaczął się rumienić, przykryć ciasto od góry matą do pieczenia lub pergaminem. Po upieczeniu wystudzić.

Aby zamienić ciasto w bardziej odświętnego mazurka, można je udekorować migdałami (całymi, w płatkach, słupkach…), marcepanem lub kandyzowanymi cytrusami.

Smacznego i najlepszego!