Kapuśniak

Gotujemy po polsku! - edycja IINa dworzu zimno, wiatr wieje, a na kuchni pyrka kapuśniak. Wykonany przez M – kwaśny, dość pieprzny, esencjonalny, ale bez zasmażki. To w ramach tegorocznego “Gotujemy po polsku” (vide banner; akcja pod patronatem Zpierwszegotloczenia.pl) (Jakoś zmieniło mi się podejście od edycji 2008: całkiem dużo przychodzi mi do głowy dań z kuchni rodzimej, które chciałabym wypróbować. Człowiek stale ewoluuje, zdecydowanie).

Składniki: 1 kg kapusty kiszonej, 1 pęczek włoszczyzny, 500ml esencjonalnego wywaru mięsnego i 150ml czerwonego wina lub 650 ml wywaru jw., pieprz ziarnisty, ziele angielskie, liść laurowy, lubczyk, niewielki kawałek kiełbasy i/lub wędzonki, ok. 8 średnich ziemniaków

Włoszczyznę umyć, obrać, umieścić w rondlu z liściem laurowym, zielem ang., paroma liśćmi lubczyku i łyżeczką ziaren pieprzu. Zalać ok. 1,25 l. wody, zagotować, gotować ok. 1 h na średnim ogniu. Odcedzić warzywa*, powstały wywar  warzywny połączyć z wywarem mięsnym. Ja użyłam wywaru winno-mięsnego z gotowania tej szynki, ale sądzę, że podobny efekt dałoby połączenie dobrego, esencjonalnego wywaru mięsnego ze 150 ml wina; można dać także sam wywar mięsny. W dużym garnku umieścić poszatkowaną kapustę, zalać pomieszanymi wywarami, dodać pokrojoną drobno wędlinę i obrane ziemniaki w kostkę. Zagotować i gotować ok. 1 h na średnim ogniu. Sprawdzić doprawienie pod koniec (u nas został dodany pieprz, natomiast soli w ogóle nie dodawaliśmy – wystarczyło to, co w kapuście i wywarze mięsnym).

Choć sama nigdy nie leczyłam kaca kapuśniakiem, rozumiem, czemu czasem nazywa się tą zupę “kacówką” – jest w sam raz kwaśna i treściwa, by ukoić żołądek, zaspokoić pragnienie i postawić na nogi.

* Marchewkę i pietruszkę można zjeść ze smakiem czekając na zupę: jeszcze ciepłe, lekko posolone i skropione oliwą.