schab z sosem rabarbarowymJak już pisałam tu pewnie kilkakrotnie, stosujemy z M spożywczy obiadowy płodozmian (mięso/ryba/wege), do którego się przez prawie dwadzieścia (eee… niemożliwe 😉 lat tak przyzwyczaiłam, że staram się – o ile to możliwe – go w miarę trzymać również jedząc poza domem (nie żeby w najbliższym czasie nam to groziło, ha ponure ha). W związku z tym, jak łatwo policzyć, mięsa w porównaniu z krajową statystyką nie wychodzi szczególnie dużo. Z drugiej strony, z punktu widzenia frakcji roślinnej, jesteśmy wyjątkowo krwiożerczy (autentyczny cytat pod własnym adresem – już z tą osobą nie mam kontaktu ;). Piszę to w nastroju lekko filozoficznym, dumając nad tym, że choć wiem, że wszystkim się nigdy nie dogodzi, i że choć nie ukrywam wszystkożerności, to poprzedni przepis mięsny był tu niecały rok (!) temu, a ja jednak waham się, chcąc opublikować kolejny – na prosty schab pieczony z ziołami. Jest to jednak, w moim odczuciu, dobry i szybki patent na schab. Nie muszę go jeść częściej niż np. raz na pół roku, ale gdy mi się go zachce, to warto mieć taki przepis w odwodzie.

Bazuje na przepisie Gilla Mellera (którego możecie kojarzyć jako „tego młodego wysokiego” ze starych programów River Cottage) z irlandzkiego The Independent, ale po kilku odtworzeniach mam wrażenie, że stosunkowo daleko odeszłam od oryginału ;). Oczywiście, przede wszystkim Meller korzysta z wieprzowiny ze skórą – co w Polsce nie jest normą – pomijając jednak ten szczegół, wzięłam od niego przede wszystkim temperaturę i, w mniejszym stopniu, czas pieczenia. Całość podpada, z moim zdaniem, pod dania tzw. ‚szybkie i łatwe’ (do opanowania w tygodniu roboczym), jeśli jednak macie odrobinę więcej czasu, sos z rabarbaru to super sezonowy dodatek.

Składniki:

  • schab wieprzowy ok. 1kg
  • sól, pieprz
  • łyżka świeżego tymianku i/lub szałwii (ostatecznie można użyć suszonych ziół)
  • opcjonalnie: pół łyżeczki kopru włoskiego
  • duża cebula
  • łyżka tłuszczu kaczego (oraz dodatkowy do ziemniaków)
  • do podania: ziemniaki; pieczone jabłka (kwaśne, najlepiej użyć np. renety) lub sos rabarbarowy

Mięso dobrze ususzyć, opcjonalnie lekko nakłuć, natrzeć solą i pieprzem, ułożyć w brytfance tłuszczem do góry. Obok można ułożyć np. ziemniaki w całości lub połówkach (zależnie od wielkości), lekko natłuszczone najlepiej kaczym tłuszczem (mięsa nie natłuszczamy) i opcjonalnie lekko posolone (można również je posolić po upieczeniu). Piec 25 minut w 220 st. C (termoobieg). Po tym czasie posypujemy mięso i ziemniaki ziołami oraz lekko zmiażdżonym koprem włoskim, jeśli używacie,  na ziemniakach rozrzucamy również ósemki obranej cebuli. Jeśli mięso ma być podane z pieczonymi jabłkami, układamy niewielkie ćwiartki obranych, wydrążonych i lekko natłuszczonych owoców dookoła schabu. Pieczemy dalsze 30-35 minut* (lub aż mięso puści klarowne soki – warto sprawdzić po ok. 25 minutach) w 190 st. C; po ok. 15-20 minutach umieszczamy na mięsie łyżkę tłuszczu kaczego. Można schab również pod koniec pieczenia lekko podlać wodą/czystym sokiem jabłkowym/białym winem, nie jest to jednak konieczne. Sos rabarbarowy, jeśli używacie, trzeba przygotować najpóźniej podczas ostatniego etapu pieczenia. Gotowe mięso odstawiamy na blacie, najlepiej pod przykryciem, na ok. 10 minut przed krojeniem. Podajemy cienko pokrojone plastry z dodatkiem ziemniaków z cebulą i kwaśnych jabłek bądź sosu z rabarbaru. Z innych dodatków bdb pasuje np. zblanszowany szpinak lub jarmuż.

* Przy mniejszym kawałku, np. 800g, trzeba ten czas odpowiednio skrócić do ok. 20-25 minut, sprawdzić stopień upieczenia po ok. 15.

schabOczywiście nie wiem, czy muszę dodawać, że mięso smakuje również świetnie na zimno, np. cienko pokrojone do kanapek.

PS. Jeśli podobał Wam się ten przepis, to spójrzcie również na stary hit z domu rodzinnego M – indyka z suszonymi owocami.