Wiem, że trochę się w kraju w ostatnich dniach ochłodziło, ale upał powoli wraca, a wtedy chłodnik na obiad jak znalazł. Poza chłodnikiem botwinkowym, najczęściej robię chłodnik ogórkowy oraz gruboziarniste gazpacho, którego nie miksuję (raz spróbowałam to zrobić i wróciłam szybko do wersji gęstej). Przepis na to ostatnie znalazłam wieki temu na portalu puszka.pl, ale z nieco innymi proporcjami.

Gazpacho

Gazpacho gruboziarniste

Składniki: 2-3 kromki suchego/opieczonego chleba, 1-2 ząbki czosnku, łyżka oliwy, łyżka octu winnego lub balsamico, ok. 1,5-1,6 kg dojrzałych, soczystych pomidorów (lub 1 kg świeżych + np. 450g dobrych pomidorów w puszce, lub ew. 1 litr dobrego przecieru pomidorowego/passaty), ok. 1 litra dobrego schłodzonego bulionu (warzywnego lub mięsnego), 2 średnie ogórki zielone, 1-2 papryki (w dowolnym kolorze), ulubione świeże i/lub suszone zioła (u mnie suszone oregano i świeży cząber), sól/pieprz, opcjonalnie: cukinia, cebula, płatki migdałowe, chilli, słodka /wędzona papryka w proszku

Chleb kroimy w kostkę, umieszczamy na dnie dużego kamiennego garnka lub wazy. Czosnek rozdrabniamy, mieszamy z chlebem, zalewamy oliwą i octem, ponownie mieszamy. Pomidory zalewamy wrzątkiem, aby sparzyć skórki, po paru minutach odcedzamy, obieramy ze skórek, miąższ rozgniatamy, dokładamy do chleba. Dodajemy bulion. Ogórki ścieramy na tarce, paprykę drobno kroimy i dodajemy do reszty. Jeśli chcemy dodać cukinię, także ścieramy ją na tarce, cebulę kroimy w b. drobną kostkę. Dodajemy zioła, ew. inne składniki (płatki migdałowe, chilli mielone/w płatkach/świeże, papryka w proszku…). Mieszamy dokładnie, doprawiamy do smaku, ew. rozrzedzamy lekko wodą, jeśli jest za gęste. Dobrze schładzamy przed podaniem (co najmniej kilka godzin w lodówce).

Chłodniki dwa

Chłodnik ogórkowy

Składniki: ok. 1 litra maślanki/mleka zsiadłego/kefiru/jogurtu lub mieszanki ww., opcjonalnie: kilka łyżek kwaśnej śmietany i/lub wody, ok. 3 ogórków średniej długości, garść posiekanego koperku i szczypiorku, dwa rozdrobione ząbki czosnku, sól/pieprz, opcjonalnie: parę drobno pokrojonych rzodkiewek, kilka plastrów chudej wędliny (np. schab lub cielęcina pieczona, chuda szynka), jajo na twardo, łyżka-dwie posiekanej świeżej kolendry, szczypta słodkiej papryki

Płynny nabiał (maślankę, jogurt, itp) dobrze wymieszać w garnku lub wazie ze startymi ogórkami (u mnie 1 ze skórką, reszta bez), drobno posiekaną zieleniną (u mnie, poza koprem i szczypiorkiem, także nietradycyjna świeża kolendra*), i rozdrobnionym czosnkiem. Doprawić do smaku solą i pieprzem, opcjonalnie odrobiną słodkiej papryki.  Jeśli całość za gęsta, lekko rozrzedzić wodą. Schłodzić co najmniej 4-5 godzin w lodówce. Podawać albo samo, albo z dodatkiem jajka na twardo lub pokrojonej chudej wędliny (jak na zdjęciu).

* Narzekano, że ‚dominuje’, i sugerowano, aby następnym razem nie eksperymentować, albo jeśli już, to delikatniej.